Porady

Naświetlacze: siła, moc i światło

Iluminacja budynków, oświetlenie wielkoformatowych reklam, mostów, fontann i pomników –dzięki ledowemu oświetleniu wieczorami duże miasta zmieniają się w krainy pełne świateł, cieni i kolorów. Nie byłoby to możliwe bez ledowych naświetlaczy.

Naświetlacze LED to odpowiedniki tradycyjnych lamp halogenowych. Ich najbardziej typowym zastosowaniem jest doświetlanie przestrzeni na placach budowy, w warsztatach czy w remontowanych pomieszczeniach. Dają mnóstwo światła , mają bardzo wysoką moc (nawet 70 W, co jest odpowiednikiem 250- watowego halogena). – Dzięki wyjątkowo wydajnym diodom w systemie COB (Chip on Board) nasze produkty charakteryzują się bardzo dobrą wydajnością przy niewielkim zużyciu energii elektrycznej. Wbrew pozorom to dość ważne, ponieważ tradycyjne halogeny to pożeracze prądu – mówi Adrian Pelon, regionalny dyrektor handlowy EcoEnergy. – Ledy mają cechę, która tu jest wyjątkowo ważna: nie nagrzewają się. Nie musimy więc obawiać się o poparzenia (nierzadkie na budowach), ani odczekiwać, aż lampy przestaną parzyć, by schować je po skończonej pracy.

Naświetlacze można zamontować na specjalnych statywach teleskopowych, co poszerza gamę ich zastosowań. Do wyboru jest również kąt padania światła – od 90 do 120 stopni, w zależności od potrzeb można więc dobrać halogen oświetlający szerzej lub stosunkowo wąsko. Lampy dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych (obudowa szara i czarna) oraz w dwóch temperaturach barwy światła (biały ciepły i biały zimny).

Kolorowe miasto nocą

Ledowe naświetlacze coraz częściej wykorzystywane są do uzyskiwania artystycznego efektu przy podświetlaniu budynków. – W zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć, montuje się je albo przy podstawie albo w określonym miejscu na elewacji. W ten sposób budynki, które w dzień wyglądają nieciekawie i szaro, w nocy mogą zyskać zaskakująco piękne oblicze – mówi Joanna Budzyńska, projektantka wnętrz i oświetlenia.

Naświetlacze produkowane są również w wersji z czujnikami ruchu, pomocnej np. przy oświetleniu wejścia do domu i z uchwytami umożliwiającymi wygodne przenoszenie (idealne dla majsterkowiczów).

Królowie outdooru

Bez dobrego oświetlenia nie byłoby reklamy. A już na pewno nie tej zewnętrznej. Mocne naświetlacze ledowe są wręcz nieodzownym elementem wyposażenia przy ekspozycji billboardów i każdej formy wielkoformatowej reklamy. I to w bardzo dużej ilości. – Przy wykorzystaniu ich do oświetlenia reklam i budynków w przestrzeni miejskiej bardzo istotny jest czynnik ekonomiczny. Ledy zużywają aż siedmiokrotnie mniej prądu niż tradycyjne halogeny, dlatego nie dziwi tendencja włodarzy miast do przechodzenia na ten właśnie rodzaj oświetlenia – wyjaśnia Marcin Dróżdż, dyrektor handlowy z EcoEnergy. – I mają nieporównywalnie długą wytrzymałość. Nie przepalają się jak zwykłe źródła światła. A przy licznych lampach do zastosowań outdoorowych, umieszczonych wysoko i trudno dostępnych, ta zaleta nabiera szczególnego znaczenia.

Postindustrialne wnętrza

Rzadko kiedy ledowe naświetlacze wykorzystuje się inaczej niż w typowo przemysłowych zastosowaniach. Wyjątkiem są lofty. – Zdarzają się aranżacje w typowo postprzemysłowych wnętrzach, w których naświetlacze mogą stanowić ciekawy element wystroju wnętrza – mówi Joanna Budzyńska. – W inspirowanym halą fabryczną salonie w nowoczesnym lofcie faktycznie może być to interesujący, choć bardzo odważny pomysł.

Ledowe naświetlacze spełniają swoją rolę również w garażach, warsztatach samochodowych czy piwnicach. Nie są polecane jedynie do pracowni artystycznych, w których kluczową rolę odgrywa kolor (np. malarskie, fotograficzne, modowe) – naświetlacze mają bowiem z reguły niskie CRI, czyli współczynnik oddawania kolorów (żeby oświetlane przez nie barwy wyglądały, jak w rzeczywistości, RI musi być na poziomie przynajmniej 80)

Wstecz